8.14.2009

potem: truskawki_dwa miesiace później

TRUSKAWKI

Czerwone.
Bardzo czerwone.
Majowe.
Czerwcowe.
Pozostałe - już nigdy potem takie jak ww.
Pachnące.
Truskawki.
Bywa że w czerwcu nad ranem truskawki są na lekkim rauszu.
Jest im z tym zresztą do twarzy.
Bo truskawki z tequillą i kino, to jest - że tak powiem - formalna pełnia.

(spożywanie innych pokarmów powinno być w kinie zabronione, no może orócz marynowanych śledzi wyjadanych wprost ze słoika, pizzy, lodów i zupy cebulowej z grzankami) ;-))

Tequillę z truskawkami popijamy przy namiętnym pocałunku filmowych amantów.
Pierożki z truskawkami wsuwamy, gdy scena swojska, wiejska, polsko-rosyjsko-ukraińska.
Lasagne truskowkową, gdy ktoś na ekranie kradnie rowery, a truskawkowe tiramisu, gdy z całkiem niezłego kina robi się soap opera.

Strawberry fields for ever...
Uszlachetnione w wyniku długotrwałych zabiegów hodowlanych - poziomki.
Podawane w wysokich szklankach, zmiksowane z grysem lodowym, wyciśniętą cytryną, złotą tequillą, przystrojone listkiem mięty.

Dla porządku wiec dodam na koniec, że truskawki można jadać także z rybami, lub jako truskawkowe carpaccio lub ciasto z truskawkami, poza tym jada się truskawki z drobiem i z ptysiami, z cykorią i z orzechami, no i z bitą śmietaną oczywiście.

Ale wtedy to już nie jest kino.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz